Poznajcie Elwirę i jej #złoteMYśli!

Przedstawiam Wam Elwirę i jej #złoteMYśli! Poznałyśmy się na spotkaniu przySTOLE w jednej z lubelskich restauracji. Jaka jest Elwira? Ambitna, inteligentna, atrakcyjna, a przy tym taka fajna i taka normalna! 🙂 Aż trudno uwierzyć, że jeszcze jest wolna 😉 

Zobaczcie jej #złoteMYśli!

Elwirę spotkacie na portalu Zniebaciniespadnie.pl pod nickiem em-em 86 >>>

Jesteś szczęśliwa?

Myślę, że tak. Jestem zdrowa (moi bliscy również), mam świetną pracę, w której się realizuję i rozwijam (a która czasem bardziej przypomina hobby). Otaczają mnie cudowni ludzie, przyjaciele, na których zawsze mogę liczyć. Bądźmy jednak szczerzy, do pełni szczęścia czegoś (i to coraz bardziej) brakuje.

Jak długo jesteś sama?

Dość długo, a może raczej – zdecydowanie za długo… W ostatnich latach pochłonęła mnie praca, a w wolnym od niej czasie – pisanie doktoratu.

Dlaczego skończył się Twój ostatni związek?

Bardzo długo sama siebie przekonywałam, że nie powinnam się angażować w związek, bo praca, doktorat, brak czasu na budowanie relacji. Choć może tak naprawdę te wszystkie zajęcia były wymówką. Tak było wygodniej, bezpieczniej… Teraz wiem, że to był błąd. Kiedy bardzo się czegoś chce, zapewne można jakoś poukładać życie tak, by znaleźć czas na wszystko.

Lepiej żyć w parze czy samemu? Co myślisz?

Myślę, że zarówno życie w parze, jak i samemu ma swoje wady i zalety. Dużo zależy od aktualnej sytuacji, przeżytych doświadczeń itd.

 A widzisz jakieś pozytywy bycia singielką?

Oj, w moim przypadku to chyba aż za dużo… 😉 Pewne poczucie wolności, niezależność, czas tylko dla siebie. Skoro jednak mamy „złote myśli” (które powinny pozostać szczere), to zdaję sobie sprawę, że takie myślenie na dłuższą metę może okazać się dość zwodnicze.

Świadome i mądre kobiety chcą żyć ze świadomymi i mądrymi mężczyznami. Czy myślisz, że fajni i wolni panowie jeszcze istnieją?

Czy to podchwytliwe pytanie? 😉 Na pewno na świecie są tacy faceci, ale mam wrażenie, że bardzo skrzętnie się ukrywają. Owszem, spotkałam takich na swojej drodze, ale nie było ich zbyt wielu.

Czy wierzysz w prawdziwą miłość?

Ciężki temat… 😉 Ale mimo wszystko wciąż jeszcze wierzę.

Ślub czy związek partnerski, dzieci – co o tym myślisz?

W tej kwestii pozostaję raczej tradycjonalistką. Jak większość kobiet chciałabym założyć rodzinę (a w ideale – uczynić to tylko jeden raz), mieć dzieci – stworzyć prawdziwy dom. Na pewno wiąże się to jednak z ogromną odpowiedzialnością, nie da się też tego stworzyć bez wcześniejszego związku partnerskiego, poznania drugiej osoby, bycia pewnym jej oczekiwań, zamiarów itd. Przygody? Zupełnie nie moja bajka.

Jaki mężczyzna skradłby Twoje serce?

Ktoś z pozytywnym usposobieniem, wesoły, szczery, inteligentny, opiekuńczy. Niezwykle ważne są dla mnie również (niestety coraz bardziej deficytowe): pewna wrażliwość, dobroć, cierpliwość. Bardzo cenię również ambicję, pracowitość i – analogicznie – wspieranie w tym drugiej osoby. Ważne jest też pewne wzajemnie przyciąganie, nadawanie na tych samych falach, podobieństwo poczucia humoru itp. Wygląd, owszem, również ma określone znaczenie – na niego przecież zwracamy uwagę w pierwszej kolejności, ale to od innych czynników zależy, jak znajomość potoczy się dalej.

Jakich mężczyzn unikasz?

Aroganckich cwaniaków, którzy są przekonani, że mogą zdobyć każdą kobietę. Odrzuca mnie również wulgarność. Mężczyzna zdecydowanie powinien także o siebie dbać.

Co robisz na co dzień?

Ostatnie miesiące wyglądały u mnie dosyć monotonnie. Śmieję się, że jestem wielką beneficjentką pandemii: mogłam pracować zdalnie, a w „wolnych” chwilach dopinać sprawę doktoratu. OK, starałam się jeszcze trochę ćwiczyć (na kwarantannie forma też wymagała wzmożonej uwagi). Ogólnie zaś jestem rusycystką. Zawodowo także jestem mocno związana z językiem oraz kulturą Rosji.

Czy masz czas na życie towarzyskie?

Niestety ostatnio trochę to zaniedbałam. Dlatego też moje ubiegłoroczne „spotkania przySTOLE” (chwała Ewelinie!) traktowałam jako pewien sposób wyjścia do ludzi i oderwania się od książek.

Jak lubisz spędzać wolny czas?

Te okruchy wolnego czasu poświęcam na spotkania z przyjaciółmi. Lubię spędzać czas w jakichś ciekawych knajpkach przy dobrych sałatkach. Staram się również pozostawać aktywną – 2-3 razy w tygodniu muszę znaleźć choć godzinę na siłownię lub basen. Sport ogólnie zajmuje ważne miejsce w moim życiu. Będąc nastolatką, zdarzyło mi się nawet trenować piłkę nożną w dziewczęcej drużynie – sympatia do futbolu pozostała nadal 🙂 Uwielbiam również siatkówkę. Nie odmówię wyjazdu na Ligę Światową do Spodka czy Atlas Areny 😉 W przerwach zaś pomiędzy wielkimi rozgrywkami pozostaję lokalną patriotką i wierną kibicką AVII Świdnik (właśnie wróciliśmy do I ligi !!!).

Co sprawia Ci radość w życiu?

Mogłabym ten punkt połączyć z poprzednim – tak więc wszystko powyższe. Z racji zainteresowań ogromną radość sprawia mi również wszystko, co jest związane z kulturą rosyjską oraz tym językiem. Prawdziwym relaksem są dla mnie chwile, kiedy po prostu mogę zasiąść przed filmem, serialem, kabaretami czy nawet serwisem informacyjnym w rosyjskiej telewizji. To świetny sposób na codzienny kontakt z „żywym językiem” i poszerzanie zasobu słów. Dzięki domowej „samoizolacji” (również i u naszych sąsiadów) i transmisjom online na nowo odkryłam także teatr oraz balet. Uwielbiam też podróże. Wbrew pozorom nie tylko na Wschód.

Jakiej muzyki słuchasz?

Hmm myślę, że zdecydowanej większości niewiele powiedziałyby nazwiska artystów i nazwy zespołów, których słucham na co dzień, a które zajmują pierwsze miejsca list przebojów za naszą wschodnią granicą. Ja natomiast staram się być na bieżąco ze wszystkimi rosyjskimi nowinkami muzycznymi. Z klimatów bardziej znajomych uwielbiam nastrojowość Michaela Bublé, Sama Smith’a, Charliego Puth’a, Natashę Bedingfield, a z bardziej rockowych – lubię słuchać MUSE, Imagine Dragons i Simple Plan.

Jakie filmy lubisz oglądać?

Czy ktoś jeszcze to czyta? Jest ryzyko, że zanudziłam 😉

Uwielbiam stare, kultowe radzieckie komedie, na których wychowało się – oczywiście w pewnym stopniu – również i pokolenie naszych rodziców. To kopalnia wiedzy o społeczeństwie tych czasów, skarbnica cytatów, które na stałe weszły do języka rosyjskiego jako pewne złote myśli, powiedzenia itd. Tym samym – ogromna część tej kultury. P.S. Wiele spośród nich jest już dostępnych w polskiej wersji językowej 🙂 Żeby nie było – dobry dramat lub film sensacyjny również potrafią świetnie zorganizować wieczór. Zdecydowane NIE tylko w stronę horrorów.

Czy lubisz czytać książki?

Obawiam się, że jako filologowi wypada mi je nawet uwielbiać – szczególnie literaturę piękną 🙂 Bardzo dobrze czyta mi się również książki historyczne i literaturę faktu – z domieszką polityki.

Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie?

Trudno wybrać coś konkretnego. Na pewno do niezapomnianych chwil należy wakacyjny wyjazd do Albanii (polecam!), jaki kilka lat temu zorganizowałyśmy sobie z przyjaciółką.

Wciąż z pewną nostalgią wspominam także czasy studenckie: semestralną wymianę w Moskwie, kiedy mogłam na własne oczy ujrzeć wszystko to, o czym uczyliśmy się na zajęciach, widzieliśmy w książkach, Internecie itd. Rok później – Erasmus w Tallinie. Oba te wyjazdy łączy jedno: nieustanne zwiedzanie oraz mnóstwo poznanych ciekawych ludzi – obecnie rozsianych po całym niemal świecie. I – naturalnie – cała masa wspomnień, zabawnych sytuacji etc., których nikt mi nie odbierze.

Czy polecasz innym Zniebaciniespadnie? 

Jeszcze jak! Wprawdzie nie byłam na żadnym z wyjazdów, ale nawet podczas tych kilku spotkań „przySTOLE” poznałam wiele fantastycznych osób. Z niektórymi wciąż utrzymujemy kontakt, zupełnie jakbyśmy znali się od lat. W przeciwieństwie od typowych portali randkowych, gdzie nie brak najróżniejszych oszołomów i często wszystko kręci się wokół jednego, tu naprawdę można poznać kogoś wartościowego i takiego… normalnego, po prostu fajnego 🙂 Ewelina, ogromne gratulacje, jesteś wielka!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *