Księgowa nie musi być nudna ;) Poznajcie Anię i jej #złoteMYśli!

Poznajcie kolejną fajną i wolną Anię – księgową! Ania nie ma nic wspólnego ze stereotypem księgowej 🙂 To atrakcyjna, dowcipna i inteligentna kobieta, która korzysta z życia w pełni. Nie przepada za klubami, ale w Lipowej Dolinie w mniejszym gronie bawiła się doskonale! Tam też rozpoczęła się nasza znajomość…

Przedstawiam Wam kolejną twarz Zniebaciniespadnie.pl i jej #złoteMYśli!

Anię spotkacie na portalu pod nickiem Anuleczka.

Jesteś szczęśliwa?

Jestem. Staram się czerpać z życia pełnymi garściami.

Jak długo jesteś sama?

Już prawie rok.

Dlaczego skończył się Twój ostatni związek?

Okazało się, że mamy zupełnie różną wizję wspólnego życia. Ja chciałam, żeby nasz związek szedł do przodu, wiesz… dzieci, dom, rodzina. Jemu natomiast było dobrze tak jak było.

Lepiej żyć w parze czy samemu? Co myślisz?

Każdy z tych stanów ma swoje dobre i złe strony. Ja jednak nie lubię być sama.

A widzisz jakieś pozytywy bycia singielką?

Przede wszystkim poczucie wolności, robię to co chcę i kiedy chcę, nikomu nie musząc się tłumaczyć.

Świadome i mądre kobiety chcą żyć ze świadomymi i mądrymi mężczyznami. Czy myślisz, że fajni i wolni panowie jeszcze istnieją?

Oczywiście, że tak. Nie wiem tylko gdzie 😉

Czy wierzysz w prawdziwą miłość?

Ba! Wierzę nawet, że jeszcze gdzieś tam ona na mnie czeka 🙂

Ślub czy związek partnerski, dzieci – co o tym myślisz? Księgowa nie musi być nudna 😉 Poznajcie Anię i jej #złoteMYśli!

Poznaj kolejną twarz Zniebaciniespadnie.pl! Piotrek i jego #złoteMYśli!

Piotrka również poznałam na jednym z wyjazdów w Lipowej Dolinie. Zrobił na mnie bardzo pozytywne pierwsze wrażenie i tak też pozostało! 🙂 Uśmiechnięty, zabawny, przystojny. Po prostu fajny i wolny chłopak!

Drogie panie, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale tacy panowie jeszcze istnieją! 😉

Zeszyt „Złotych Myśli” przekazuję Piotrkowi. Zobaczcie jego odpowiedzi.

Czy jesteś szczęśliwy?

Tak.

Jak długo jesteś sam?

Ponad 2 lata.

Ile masz lat?

36.

Dlaczego skończył się Twój ostatni związek?

Różnica w poglądach, charakterze.

Lepiej żyć w parze czy samemu? Co myślisz?

W parze, tylko trzeba się dobrze dobrać.

A widzisz jakieś pozytywne strony bycia singlem?

Cisza i spokój, możliwość skupienia się na sobie i samorozwoju, zdrowie psychiczne. 😛

Czy wierzysz w prawdziwą miłość?

Jeszcze chyba tak.

Czy zależy Ci na stałym związku, czy interesują Cię raczej przelotne znajomości?

Za każdym razem staram się budować stały związek. 😉

Jaka kobieta skradłaby Twoje serce? Poznaj kolejną twarz Zniebaciniespadnie.pl! Piotrek i jego #złoteMYśli!

#złoteMYśli Ani! Poznajcie jej historię!

Anię poznałam na jednym z wyjazdów w Lipowej Dolinie. Przyjechała za namową naszej wspólnej koleżanki. Podobna historia samotności, podobne zainteresowania i sposób patrzenia na świat – to wszystko nas bardzo zbliżyło do siebie!

Anna wiesz, że Cię uwielbiam i jestem przekonana, że znajdziesz kiedyś fajnego i dobrego faceta, bo na to zasługujesz! 

Zeszyt „Złotych Myśli” przekazuję Ani! Zobaczcie jej odpowiedzi!

Jesteś szczęśliwa?

Tak, jestem 🙂 Mam życie które lubię, wspaniałe dzieci, przyjaciół,  fajnych znajomych.

Jak długo jesteś sama?

Licząc oficjalnie to 1,5 roku, ale nieoficjalnie pozew złożyłam ponad 2 lata temu, w sierpniu minie 3 lata.

Dlaczego skończył się Twój ostatni związek?

Przysłowiowym gwoździem do trumny był związek mojego ex męża, ale wydaje mi się, że tak naprawdę to małżeństwo rozpadało się po trochu od dawna, z wielu powodów.

Czy widzisz jakieś pozytywy bycia singielką?

Sporo. Przede wszystkim nikt „nie marudzi” za uszami, nie trzeba się dostosowywać do cudzych planów itd., ale negatywy też są.

Lepiej więc w parze czy samemu? Co myślisz?

Wszystko ma swoje dobre i złe strony, ale tak wprost to nie można tych dwóch sytuacji porównywać.

Świadome i mądre kobiety chcą żyć ze świadomymi i mądrymi mężczyznami. Czy myślisz, że fajni i wolni panowie jeszcze istnieją? #złoteMYśli Ani! Poznajcie jej historię!

Poznajcie twarze Zniebaciniespadnie.pl! Rozpoczynamy cykl #złoteMYśli

Ostatnio wpadła mi w ręce książka „50 twarzy Tindera”. Mieszane mam uczucia co do jej odbioru. Sama korzystałam kiedyś z Tindera, albo raczej przeglądałam. Nie lubię wirtualnej komunikacji, toteż rzadko moje rozmowy przekładały się na spotkania z innymi użytkownikami. Niemniej otwartość Autorki do wchodzenia w różne relacje robi ogromne wrażenie. Poza tym książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że Tinderowcom zależy głównie na luźnej, przelotnej znajomości.

Stworzyłam Zniebaciniespadnie.pl, bo brakowało mi czegoś pomiędzy Tinderem a Sympatią. Portalu, który skupia fajne i wolne osoby oczekujące czegoś więcej niż tylko przelotnej znajomości.

Myślę, że mi się to udało. Fajnych i wolnych użytkowników Zniebaciniespadnie.pl jest coraz więcej!

Zniebacinicespadnie.pl to społeczność osób, która funkcjonuje także poza wirtualnym światem. Spotykamy się, spędzamy wspólnie wolny czas, nawiązujemy nowe znajomości, przyjaźnie.

Zaczęło się od spotkań przySTOLE, a także od wspólnych wyjazdów. Uczestnicząc we wszystkich wydarzeniach poznałam osobiście wielu singli i mogę śmiało powiedzieć, że większość z nich to fantastyczne i wartościowe osoby.

Inspirując się przeczytaną książką chciałabym przedstawić Wam kilka z tych osób, kilka twarzy Zniebaciniespadnie.pl. Rozpoczynam cykl #złoteMYśli! Chcę Wam pokazać, że naprawdę fajne i wolne osoby jeszcze istnieją! Tylko czasami mamy problem, żeby spotkać je na swojej drodze. Mam nadzieję, że Wam w tym pomogę.

Ewelina

 

 

Co nowego na Zniebaciniespadnie.pl?

Często zastanawiam się jakie działania podjąć, co zmienić, żeby portal przyciągał jeszcze więcej fajnych i wolnych osób. W końcu Zniebaciniespadnie.pl już niedługo ma być w czołówce portali towarzysko-randkowych w Polsce ?, więc stale coś ulepszam, aby osiągnąć zmierzony cel. Pewne rzeczy po prostu wymagały udoskonalenia, ale dzięki Waszej pomocy udało się.

Dostaje od Was liczne wiadomości co Wam się podoba, ale też piszecie co wymaga poprawy. Każda informacja jest dla mnie równie cenna. Ciężko jest stworzyć portal o zupełnie innym schemacie działania, ale testuję, sprawdzam i udoskonalam, żeby było lepiej.

Co się zmieniło? Z najważniejszych rzeczy – wprowadziłam nową funkcjonalność. Teraz możecie wysyłać propozycję spotkania wybranym osobom. Po zalogowaniu się na portalu, przeglądacie profile użytkowników i jeżeli ktoś Was zainteresuje, wybieracie przycisk „ZAPROPONUJ SPOTKANIE”. Wskazana osoba otrzyma maila z Waszą propozycją spotkania. Może je zaakceptować, albo odrzucić. O wyborze zostaniecie poinformowani mailowo. Jeżeli Wasze zaproszenie zostanie zaakceptowane, będziecie mogli otrzymać adres mailowy wybranej osoby w celu ustalenia szczegółów Waszego spotkania. Co nowego na Zniebaciniespadnie.pl?

Fajnie jest przySTOLE!

Uczestniczę w spotkaniach przySTOLE od samego początku. Rzecz jasna, że to mój pomysł, że o własny „biznes” trzeba dbać, no ale spotkania przySTOLE to dla mnie coś więcej!

Spotkania stworzyłam z myślą o fajnych i wolnych osobach, które chcą odkrywać nowe smaki oraz miejsca na kulinarnej mapie w szerszym gronie singli. Restauracje nie są wybierane przypadkowo. Szukam miejsc ciekawych z dobrą kuchnią i fajną atmosferą tak, aby każdy z uczestników czuł się w miarę swobodnie.

Planując spotkania jestem pełna entuzjazmu, ale jak nastaje dzień spotkania to pojawiają się wątpliwości: w co się ubrać, z kim zostawić dziecko, a czasami także i pewne obawy, np. kogo spotkam. I nie ma w tym nic dziwnego, że to, co nieznane wywołuje u nas lęk. Boimy się próbować nowych rzeczy, często trzymając się usilnie gruntu, który mamy pod nogami. A przecież podążanie za nieznanym rozwija i wzbogaca nas o różnorodne doświadczenia.

Każde spotkanie przySTOLE wnosi coś do mojego życie. Poznaję różnych ludzi, w różnym wieku. Są to bardzo wartościowe osoby, których pewnie nigdy nie miałabym okazji spotkać przy innej okazji. Mamy różne zawody, jesteśmy w różnym wieku, wiele nas dzieli, ale też wiele łączy. Każdy z nas ma swoją historie, życiowe doświadczenia. Dzielimy się nimi, ale nie oceniamy, nie analizujemy ich. Dzięki temu moje problemy, które wydawały mi się wielkie, często stają się mniejsze.

Spotykamy się, by miło spędzić czas w towarzystwie innych wolnych osób. Wychodzimy, bo często chcemy się odciąć od problemów życia codziennego: od pracy, od obowiązków, od samotności. Ale poza chęcią spędzenia beztrosko czasu w towarzystwie innych singli wierzymy, że pewnego dnia do naszego stołu dołączy ktoś, kto wzbudzi nasze większe zainteresowanie.

Czekam na takie historie, bo one naprawdę mnie wzruszają. Z jednej stronę tracę „klientów”, ale z drugie zyskuję coś więcej – radość, że to co robię ma sens.

Dzięki.

Poznajmy się przySTOLE!

Zarezerwuj miejsce >>>

Walentynki obchodzę szerokim łukiem!

Nieuchronnie, wielkimi krokami zbliża się 14 luty, czyli Święto Zakochanych. Niektórzy obchodzą je hucznie i romantycznie, natomiast inni obchodzą je… przysłowiowym łukiem.

Trudno się dziwić, że coraz częściej ludzie w związkach, którzy wolą na co dzień celebrować bycie razem, a także pewni siebie single nie poddają się wątpliwemu – w ich mniemaniu – urokowi tego dnia i traktują go podobnie, jak każdy inny w roku. Nie oznacza to jednak, że przeciwnicy Walentynek powinni 14 lutego spędzić w domu! Wręcz przeciwnie – każdy powinien znaleźć coś dla siebie – może wizyta w salonie piękności, ciekawy film z przyjaciółmi, kolacja ze znajomymi?

Jeśli jednak widok wnętrz kawiarni, restauracji i kin, w których rządzą: różowy bądź czerwony kolor miłości, przesadnie epatowanie uczucia, przesłodzenie, a nawet przelukrowanie, nie tylko nie nastraja, ale wręcz zniechęca do wyjścia, to nic straconego, bowiem 15 lutego –w opozycji do Święta Zakochanych, obchodzony jest Dzień Singla. Zdecydowanie warto wykorzystać ten moment, by spędzić ten czas kreatywnie, w gronie fajnych i wolnych osób, otwartych na nowe znajomości.

Gdzie pójść, co zrobić w ten dzień, by był on udany? Walentynki obchodzę szerokim łukiem!

Jak przestać być singlem

Jak przestać być singlem

Rzadko oglądam telewizję, ale jak już włączę, to zwykle jestem w szoku. Kiedy ostatnim razem to zrobiłam, to trafiłam na program „Chłopaki do wzięcia”.

Przeraziłam się, bo jestem singielką. Co jeśli już tylko tacy wolni zostali???

Nie zrozumcie mnie źle, każdy zasługuje na miłość, ale jeśli producenci chcieliby naprawdę pomóc tym ludziom, nauczyliby ich, jak się ogarnąć, zamiast ośmieszać ich w telewizji – no coż w Polsacie już pracy nie dostanę ?

W każdym razie. Jestem singielką. I to singielką, która pracuje zdalnie z domu. W związku z tym, rzadko poznaję kogoś nowego. Oczywiście wychodzę do ludzi, mam wielu wspaniałych przyjaciół, ale są to wciąż te same osoby i często już sparowane. 

Nie chcę skończyć w programie „Dziewczyny do wzięcia”, dlatego postanowiłam coś ze sobą zrobić. Założyłam konto na Tinderze… Ale bardzo szybko okazało się, że moja osobowość nie pasuje do tego portalu. Poza tym jestem już w takim wieku – człowiek po 30-tce zaczyna inaczej myśleć. Się przekonacie ? Jestem już w takim wieku, że wolę kiedy rzeczy dzieją się szybciej.

Mam na myśli to, że nie chce mi się z kimś pisać, a ostatecznie nawet nie dojdzie do spotkania. Poza tym, kiedy z kimś piszę to wyrabiam sobie wyobrażenie o tej osobie. A kiedy się spotykamy wychodzi na to, że po prostu dobrze bajeruje i nie potrafimy ze sobą rozmawiać w cztery oczy.

W spotkaniach na żywo jest mniej miejsca na udawanie. Szukałam więc alternatywy, ale większość portali randkowych działa na tej samej zasadzie co Tinder.

Kocham się w słowach i zachodach słońca ? I pewnego dnia… Znalazłam coś, co najpierw zachwyciło mnie nazwą, a potem sposobem działania ? Co to coś, to portal „Z nieba Ci nie spadnie”. Nazwa i sposób działania są genialne w swojej prostocie.

Cały tekst Dominiki Migryt znajdziecie tutaj >>>

Poznajmy się przySTOLE!

Często zastanawiam się, jak mogę zmotywować Was, Singli, do aktywnego działania i poznawania nowych osób w świecie rzeczywistym, nie wirtualnym.

Spójrzmy prawdzie w oczy: samotność jest trudna. Bycie singlem to niby nie koniec świata: masz poczucie wolności, nie musisz naginać się do nikogo, ani rezygnować ze swoich planów, ale…

Przychodzą takie dni, kiedy potrzebujemy bliskiej osoby. A jak wiadomo, z nieba Wam nie spadnie! Weźcie sprawy w swoje ręce!

Portal Zniebaciniespadnie.pl daje Wam możliwość zaplanowania własnego spotkania w wybranej restauracji. Czekacie na zgłoszenia zainteresowanych osób i wybieracie jedną, z którą miło spędzicie czas w świecie rzeczywistym. To taka trochę randka w ciemno, ale przecież spotkania „na żywo” wszystko weryfikują, więc nie ma co marnować czasu na długie rozmowy w sieci. Restauracja to doskonałe miejsce na spędzenie miło czasu, nawet w towarzystwie nieznajomej osoby.

Mam jednak świadomość, że nie wszystkich przekonam do spotkań 1:1. Rzeczywiście, takie spotkania wymagają trochę odwagi. Liczymy na to, że trafi nam się ideał, ale różnie z tym bywa. Czasami osoba okazuje się mniej atrakcyjna niż wyglądała na zdjęciu. Niezwykle łatwo o rozczarowanie, ale mimo wszystko zachęcam. Pamiętajcie, że tylko spotkania na żywo pozwalają określić czy dana znajomość przerodzi się w coś więcej. Zresztą, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana…

Wychodząc naprzeciwko potrzebom tych mniej odważnych, a także tych, którzy lepiej czują się w większej grupie wprowadzamy „Spotkania przySTOLE”! Poznajmy się przySTOLE!

Pozwólcie mi spełnić marzenie!

Chciałabym Wam przedstawić moją historię, żebyście zrozumieli, że za Zniebacienispadnie.pl nie stoi sztab ludzi tylko ja, Ewelina. O samotności wiem bardzo dużo, dlatego chcę podzielić się z Wami moją historią i tym samym zmotywować Was do działania, bowiem z nieba Wam nie spadnie!

Samotność towarzyszyła mi przez bardzo długi czas. Nie znoszę jej. Boję się jej, ale też nauczyłam się w pewnym stopniu z nią żyć.

Byłam żoną z kilkuletnim stażem w małżeństwie, ale pewnego dnia wszystko się skończyło. Mój mąż przyszedł i oznajmił, że się odkochał. Tak w skrócie. Zostawił mnie, a raczej nas, gdyż mamy razem córkę. Zaczął nowe życie z inną kobietą, a ja musiałam nauczyć się żyć od nowa.  Skończyło się coś, w co wierzyłam, że będzie nierozerwalne. Było naprawdę ciężko, a raczej ciągle jest, bowiem samotne macierzyństwo, nie jest łatwe.

Po dłuższym czasie stanęłam na nogi, a może raczej odcięłam się od przeszłości. Jednak samotność pozostała. Najczęściej wieczorami. Jak już uporałam się ze wszystkimi obowiązkami samotnej matki to marzyłam o tym, żeby z kimś spędzić wolny czas, nie wirtualnie, ale realnie.

Jestem osobą bardzo aktywną, lubię spotkania ze znajomymi, wyjścia do restauracji, do klubu. Bycie samotną matką sprawiało, że borykałam się z wieloma problematycznymi kwestiami, szczególnie tymi organizacyjnymi: z kim zostawić dziecko, skąd znaleźć siły, żeby wyjść, a nawet jak znaleźć towarzystwo do wspólnego spędzania czasu. Czasami się udawało 😉 Świętnie  się bawiłam, korzystałam z wolnego czasu. Poznawałam nowe osoby, ale wciąż byłam sama. Miałam wrażenie, że wszyscy są zajęci, że nie ma na tym świecie już fajnych normalnych facetów. Nie poddałam się. Miałam świadomość, że samotność nie jest dla mnie. Nie chciałam i nie chcę być sama. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że nie można niczego robić na siłę, ale postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Pozwólcie mi spełnić marzenie!