Ten serwis jest lepszy od Tindera. Zamiast czatować w sieci od razu spotykacie się w realu

Założyła Zniebaciniespadnie.pl, czyli serwis randkowy dla singli kochających jedzenie i spotkania towarzyskie, bo miała dość wirtualnych rozmów na Tinderze. Ewelina Kowalik, twórczyni portalu, wierzy, że spotkania twarzą w twarz przy stole mają sens i moc. – Co miesiąc przybywa nam kilkaset nowych użytkowników – opowiada w rozmowie naTemat.

Gdy zakończył się jej związek, zalogowała się na Tinder, aby tam poznawać potencjalnych kandydatów na chłopaka. Ewelinę Kowalik męczyły jednak wirtualne rozmowy, które do niczego nie prowadzą.

Postanowiła stworzyć miejsce w sieci, które wręcz zmusza do tego, żeby wyjść z domu. Bo zniebaciniespadnie.pl polega na tym, że single umawiają się ze sobą w knajpie, jedząc obiad lub pijąc kawę.

Chce pomóc singlom
Jak podkreśla Ewelina Kowalik, pomysł na zniebaciniespadnie.pl zrodził się rok temu i jest owocem, który powstał z połączenia wielu życiowych doświadczeń, splotu przyjemnych i nieco mniej szczęśliwych wydarzeń, kilku napotkanych na swojej drodze osób, licznych rozmów oraz z ogromnej chęci niesienia pomocy osobom samotnym.

Serwis randkowy wystartował pod koniec stycznia tego roku. Mimo, że działa krótko na rynku, budzi spore zainteresowanie wśród tych, którzy chcą poznać drugą połówkę, bądź nawiązać nowe znajomości. – Co miesiąc przybywa nam kilkaset nowych użytkowników. Portal jest stale ulepszany, wprowadzamy nowe funkcjonalności, aby zachęcić singli do aktywnego spędzania czasu wolnego i do spotykania się w świecie rzeczywistym. Już we wrześniu ruszamy z nową formą spotkań – „SPOTKANIA przySTOLE”, gdzie single w większym gronie będą mogli odkrywać nowe miejsca na kulinarnej mapie Polski – opowiada w rozmowie naTemat Ewelina Kowalik.

Cały artykuł dostępny tutaj >>>

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *